AI 10 min

Coś dużego się dzieje — AI zmienia reguły gry

Piotr Pawlak

Od miesięcy wspominam o AI. Niedawno zacząłem też szerzej pokazywać, jak osobiście pracuję z AI. Pokazuję, jak liczyć wyceny, robić oferty, ogarniać zapotrzebowania materiałowe. Ale dzisiaj chcę napisać o czymś szerszym. O tym, co się dzieje z tą technologią i co to może oznaczać dla nas wszystkich, nie tylko w budowlance.

Przeczytałem ostatnio tekst Matta Shumera. Facet od sześciu lat buduje firmy AI i inwestuje w tę branżę. Napisał go nie dla technologów, tylko dla rodziny i przyjaciół, bo dawał im grzeczne odpowiedzi na pytanie “co z tym AI?” i w końcu uznał, że te odpowiedzi nie oddają tego, co naprawdę widzi. Że szczera wersja brzmi, jakby postradał zmysły, ale ludzie, na których mu zależy, zasługują na to, żeby ją usłyszeć.

Przeczytałem to i pomyślałem: muszę to opisać po swojemu. Dla Ciebie. Bo widzę to z dwóch stron, jako ktoś, kto buduje systemy AI dla firm budowlanych, i jako ktoś, kto rozmawia z właścicielami tych firm każdego dnia.

Jeszcze jedno na wstępie. Większość ludzi pracujących w AI, łącznie ze Shumerem, nie ma wpływu na to, co się dzieje. Przyszłość kształtuje garstka, może kilkuset badaczy w kilku firmach: OpenAI, Anthropic, Google DeepMind. Mały zespół trenuje nowy model przez kilka miesięcy i nagle cała technologia skręca w innym kierunku. Reszta branży buduje na cudzych fundamentach. Widzą to samo, co Ty, tyle że stoją bliżej.

Pamiętasz luty 2020?

Ktoś gdzieś mówił o wirusie w Chinach. Giełda szła do góry, dzieci chodziły do szkoły, planowałeś urlop. Gdyby ktoś powiedział Ci, że za trzy tygodnie zamkną szkoły, biura i połowę budów, pomyślałbyś, że przesadza.

A potem w ciągu trzech tygodni wszystko się zmieniło.

Myślę, że jesteśmy teraz w tej samej fazie z czymś znacznie większym.

U nich to już się stało

Ludzie z branży technologicznej nie wróżą z fusów. Opisują to, co im się już przydarzyło w pracy, i mówią wprost: reszta jest następna.

Przez lata AI poprawiało się stopniowo. Zdarzały się duże skoki, ale rozłożone w czasie. Dało się nadążyć. W 2025 nowe sposoby budowania tych modeli przyspieszyły tempo. Potem jeszcze bardziej. I jeszcze. Każdy nowy model lepszy od poprzedniego, przerwy między wersjami coraz krótsze.

5 lutego dwa największe laboratoria AI wypuściły nowe modele tego samego dnia: GPT-5.3 od OpenAI i Opus 4.6 od Anthropic. I coś zaskoczyło.

Shumer pisze wprost: “Opisuję, co chcę zbudować, odchodzę od komputera na cztery godziny i wracam do gotowej roboty. Zrobionej lepiej niż zrobiłbym sam. Bez poprawek.”

Jeszcze kilka miesięcy temu prowadził AI za rękę. Poprawiał, naprowadzał. Teraz mówi, co ma być, wychodzi, wraca do gotowego wyniku.

Modele, które wyszły w zeszłym tygodniu nie tylko wykonują polecenia. One podejmują decyzje. Mają coś, co po raz pierwszy wygląda jak osąd. Wyczucie. Poczucie, co jest dobrą decyzją, a nie tylko poprawną. Ludzie zawsze mówili, że AI nigdy tego nie będzie miało. Te modele to mają… Albo coś na tyle bliskiego, że różnica przestaje mieć znaczenie.

Widzę to na własne oczy

Wiem, że to brzmi abstrakcyjnie. Ale ja sam to przeżywam. Codziennie.

Na ostatnim webinarze pokazywałem na żywo, jak agent AI ogarnia pełny cykl sprzedażowy firmy budowlanej. Powiedziałem systemowi: “Rozmawiałem z Anną Nowak, tel 601-200-300, dom na Kasztanowej we Wrocławiu, problem z wilgocią w piwnicy.” I tyle. System sam zarejestrował klienta, sam stworzył kartę, sam wpisał dane tam, gdzie trzeba.

Oczywiście musiałem trochę go naprowadzić. Zbudować odpowiednie “umiejętności” dla agenta. Ale coraz bardziej jestem w szoku, jak po prostu można zarzucić go informacjami i on z tego wyciąga jakieś rozsądne wnioski, które realnie popychają moją pracę do przodu.

Jeszcze kilka miesięcy temu musiałem AI poprawiać i naprowadzać. Teraz opisuję, co potrzebuję, i dostaję gotowy system. Dokładnie to samo, co Shumer opisuje u siebie.

Dlaczego zaczęli od kodu

Laboratoria AI podjęły świadomą decyzję. Najpierw nauczyły AI pisać kod, bo budowanie AI wymaga dużo kodu. Jeśli AI potrafi pisać kod, to potrafi pomóc zbudować lepszą wersję siebie. Mądrzejszą, która pisze jeszcze lepszy kod, która buduje jeszcze mądrzejszą. Programiści poczuli to pierwsi nie dlatego, że ktoś celował w ich zawód, tylko dlatego, że pisanie kodu było kluczem do przyspieszenia wszystkiego innego.

I ten klucz już zadziałał. Laboratoria przechodzą teraz do reszty.

To, co ludzie z IT przeżyli w ostatnim roku — patrzenie, jak AI przechodzi od “przydatne narzędzie” do “robi moją robotę lepiej ode mnie” — to doświadczenie, które czeka wszystkich pozostałych. Shumer wymienia: prawo, finanse, medycyna, księgowość, doradztwo, pisanie, projektowanie, analizy, obsługa klienta. Nie za dziesięć lat. Ludzie budujący te systemy mówią: rok do pięciu. Niektórzy mówią krócej.

”Ale ja próbowałem i nic specjalnego”

Słyszę to co tydzień. I rozumiem, bo kiedyś to była prawda.

Jeśli odpaliłeś ChatGPT rok czy półtora temu i pomyślałeś “to bzdury wymyśla” albo “odpowiedzi takie ogólne”, to miałeś rację. Te wczesne wersje rzeczywiście wymyślały. Pewnym siebie tonem mówiły rzeczy, które nie miały sensu.

Tylko że to było półtora roku temu. W tempie AI to inna epoka.

To, co istnieje dzisiaj, jest nie do porównania z tym, co było nawet pół roku temu. Kto dalej to powtarza, albo nie próbował obecnych wersji, albo ma bardzo powierzchowne doświadczenia z obecnymi modelami LLM (AI).

I jest coś, co warto wiedzieć. Większość ludzi testuje darmową wersję. Darmowa wersja jest ponad rok w tyle za tym, co mają płacący użytkownicy. To jak oceniać samochody jadąc Maluchem.

Jeden z budowlańców, z którym rozmawiałem w tym tygodniu, pracuje po 14-15 godzin dziennie. Excel mu się rozjeżdża, notatki w trzech miejscach, nie ogarnia zapytań. Spytałem, czy próbował AI. “Raz, nic specjalnego.” Okazało się, że odpalił darmowego ChatGPT, zadał jedno pytanie i stwierdził, że bez sensu. Ale weź to samo narzędzie i nakarm je swoim cennikiem, dokumentacją techniczną, szablonami ofert i historią zleceń. Dostaniesz działający system. Gołe AI bez kontekstu Twojej firmy, to jak mądry praktykant pierwszego dnia. Pogada, ale nic nie ogarnie.

Shumer opowiada o znajomym prawniku, który ciągle znajduje powody, dlaczego AI nie zadziała w jego kancelarii. Nie pasuje do jego specjalizacji, popełniło błąd, nie łapie niuansów. A w tym samym czasie partnerzy zarządzający w dużych kancelariach spędzają godziny dziennie z AI, bo spróbowali obecnych wersji i widzą, dokąd to zmierza. Jeden z nich powiedział coś ważnego: “Co kilka miesięcy jest wyraźnie lepsze w mojej pracy. Jeśli to tempo się utrzyma, za niedługo poradzi sobie z większością tego, co robię.” I to jest facet z dekadami doświadczenia. Nie panikuje. Ale patrzy bardzo uważnie.

W budowlance widzę to samo. Właściciele, którzy naprawdę spróbowali obecnych narzędzi — nie darmowej wersji, nie jednego pytania — są zaskoczeni, co to już teraz potrafi.

Jak szybko to się zmienia

Żebyś miał skalę:

W 2022 AI nie umiało poprawnie pomnożyć 7 razy 8.

W 2023 zdało egzamin adwokacki w USA.

W 2024 pisało działające programy i wyjaśniało naukę na poziomie doktoratu.

Pod koniec 2025 jedni z najlepszych programistów na świecie powiedzieli, że oddali większość swojej pracy AI.

5 lutego 2026 wyszły modele, przy których wszystko, co było wcześniej, wygląda jak inna era.

Jeśli nie próbowałeś AI w ostatnich miesiącach, to, co istnieje dzisiaj, byłoby dla Ciebie nie do poznania.

Jest organizacja METR, która mierzy to twardymi danymi. Sprawdzają, jak długie zadania AI potrafi wykonać samo, od początku do końca, bez pomocy człowieka. Rok temu wychodziło jakieś dziesięć minut. Potem godzina. Potem kilka godzin. Ostatni pomiar z listopada: prawie pięć godzin samodzielnej pracy. Ta liczba podwaja się co kilka miesięcy, a ostatnie dane sugerują, że tempo jeszcze przyspiesza.

A ten pomiar nie uwzględnia jeszcze modeli, które wyszły na początku lutego. Skok jest bardzo wyraźny.

Jeśli ten trend się utrzyma (a utrzymuje się od lat), w ciągu roku AI będzie pracować samodzielnie przez kilka dni. W ciągu dwóch lat tygodniami.

Dario Amodei, szef Anthropic, powiedział, że modele AI “wyraźnie mądrzejsze od prawie wszystkich ludzi w prawie wszystkich zadaniach” prawdopodobnie ukażą się jeszcze w 2026 albo 2027 roku.

Zastanów się nad tym przez chwilę. Jeśli AI radzi sobie lepiej niż większość doktorów nauk, to co z resztą pracy biurowej?

AI buduje następne AI

To jest chyba najważniejsza i najmniej rozumiana część całej historii.

5 lutego OpenAI wypuściło nowy model GPT-5.3 Codex. W dokumentacji napisali wprost:

“GPT-5.3-Codex to nasz pierwszy model, który brał udział w tworzeniu samego siebie.”

Przeczytaj to jeszcze raz. AI pomogło zbudować samo siebie.

To nie prognoza na przyszłość. To oficjalna informacja, że AI, które właśnie wypuścili, zostało użyte do własnego stworzenia.

Amodei mówi, że AI pisze już dużą część kodu w jego firmie. I że pętla między obecnym AI a następną generacją “nabiera rozpędu z miesiąca na miesiąc.” Mówi, że możemy być “tylko 1-2 lata od momentu, w którym obecna generacja AI samodzielnie zbuduje następną.”

Każda generacja pomaga zbudować kolejną, mądrzejszą. Ta buduje następną jeszcze szybciej. Naukowcy nazywają to eksplozją inteligencji. I ludzie, którzy to budują, uważają, że proces już się zaczął.

Co to znaczy dla Ciebie

Powiem wprost, bo wolisz chyba szczerość od pocieszania.

Amodei, który jest chyba najbardziej ostrożnym szefem w branży AI, publicznie powiedział, że AI wyeliminuje połowę prac biurowych w ciągu roku do pięciu lat. Wielu ludzi w branży uważa, że jest zbyt ostrożny. Biorąc pod uwagę, co potrafią najnowsze modele, zdolność do poważnych zmian może być tu pod koniec tego roku. Odczujesz to z opóźnieniem, ale sama zdolność pojawia się teraz.

Wiem, co myślisz. “Piotr, ale ja nie siedzę w biurze. Ja buduję.”

I masz rację. Robota na budowie to fizyczna praca i tu AI jeszcze nie sięga. Jeszcze. Ale pomyśl, ile z Twojej pracy nie dzieje się na budowie.

Wyceny. Kosztorysy. Oferty. Korespondencja z klientami. Zapotrzebowania materiałowe. Faktury. Rozliczenia zleceń. Umowy. Harmonogramy. Follow-upy. To wszystko jest pracą przy komputerze. I to wszystko AI ogarnia już teraz albo będzie ogarniać w ciągu roku.

I nie chodzi tylko o Ciebie. Twoi klienci to ludzie, którzy gdzieś pracują przy biurkach. Inwestor, który zleca Ci remont, jest architektem, prawnikiem, dyrektorem. Jego branża przechodzi przez to właśnie teraz. Biura architektoniczne, kancelarie, firmy doradcze, banki. Wszyscy będą się musieli dostosować. A to zmieni sposób, w jaki zlecają, negocjują i podejmują decyzje.

Shumer wymienia branże, które już to czują. Prawnicy: AI czyta umowy, pisze pisma procesowe, robi research na poziomie młodszego prawnika. Księgowi: rozliczenia, modele finansowe, raporty. Lekarze: odczytywanie wyników, sugerowanie diagnoz, przegląd badań. Obsługa klienta: prawdziwi agenci AI, nie te irytujące boty sprzed kilku lat. I programiści, których Shumer zna najlepiej. Rok temu AI ledwo pisało kilka linii kodu. Teraz buduje całe aplikacje od zera.

I tu jest różnica od wszystkiego, co było wcześniej. AI nie zastępuje jednej umiejętności. Poprawia się we wszystkim naraz. Kiedy fabryki się automatyzowały, zwolniony robotnik mógł pójść do biura. Kiedy internet zmienił handel, ludzie przeszli do logistyki. AI nie zostawia takiej luki. Nieważne, na co się przekwalifikujesz, AI poprawia się w tym też.

Wielu ludzi pociesza się myślą, że pewne rzeczy są bezpieczne. Że AI ogarnie papierki, ale nie zastąpi doświadczenia, wyczucia, relacji. Ale najnowsze modele podejmują decyzje, które wyglądają jak osąd. Rok temu to byłoby nie do pomyślenia. Jego zasada jest prosta: jeśli dzisiaj model pokazuje choćby ślad jakiejś umiejętności, następna generacja będzie w tym naprawdę dobra.

Czy AI zastąpi zaufanie budowane latami? Relację z klientem, który dzwoni, bo Ci ufa? Nie wiem. Może nie. Ale ludzie już teraz zaczynają polegać na AI w sprawach, o których myślałeś, że to niemożliwe. I ten trend będzie tylko rósł.

Uczciwa odpowiedź: nic, co robisz przy komputerze, nie będzie wkrótce wyglądało tak jak teraz. A roboty do pracy fizycznej? Też przyjdą. Jeszcze nie teraz. Ale “jeszcze nie teraz” w świecie AI zamienia się w “teraz” szybciej niż ktokolwiek się spodziewa.

Co z tym zrobić

Nie piszę tego, żebyś się bał. Piszę, bo uważam, że największą przewagą, jaką możesz teraz mieć, jest to, że zaczniesz pierwszy.

Zacznij używać AI do prawdziwej pracy. Weź płatną wersję Claude albo ChatGPT — 80 zł miesięcznie. Nie wiesz, który AI wybrać? I później:

Po pierwsze, upewnij się, że używasz najlepszego modelu, nie domyślnego. Te aplikacje często domyślnie ustawiają szybszy, ale słabszy wariant. Wejdź w ustawienia i wybierz najmocniejszą opcję. Teraz to GPT-5.2 na ChatGPT albo Claude Opus 4.6. Zmienia się co kilka miesięcy.

Po drugie, i to jest ważniejsze, nie zadawaj mu pytań jak wyszukiwarce. To robi większość ludzi. Testują go jak Google i potem mówią, że nic specjalnego. Daj mu prawdziwe zadanie. Wrzuć wycenę z Excela i powiedz, żeby sprawdził, czy marża wychodzi na każdej pozycji. Daj mu maila od klienta, który się nie odezwał, i powiedz, żeby przygotował follow-up. Wrzuć mu listę materiałów z kosztorysu i powiedz, żeby policzył, ile tego trzeba na cały projekt. Zacznij od tego, na co tracisz najwięcej czasu. Zobacz, co się stanie.

I nie zakładaj z góry, że czegoś nie potrafi. Spróbuj. Pierwszy raz może nie wyjść idealnie. Daj mu więcej kontekstu, powiedz, co źle zrobił, spróbuj jeszcze raz. Jeśli dziś nawet trochę działa, za pół roku będzie robić to niemal perfekcyjnie. Tempo idzie w jedną stronę.

To może być najważniejszy rok w Twojej firmie. Teraz jest krótkie okno, kiedy większość Twoich konkurentów nie korzysta z AI na poważnie. Właściciel, który przychodzi do klienta i w kwadrans wysyła profesjonalną ofertę z kosztorysem, kiedy innym zajmuje to trzy dni, wygrywa zlecenie. Naucz się tych narzędzi. Pokaż klientom, co potrafisz. Kiedy wszyscy się zorientują, przewaga zniknie.

Nie patrz na AI “z góry”. Wielu właścicieli, którzy prowadzą firmy od lat, czuje, że używanie AI to jakieś oszustwo. Że umniejsza ich fachowość. Że ich branża jest specjalna i AI tego nie ogarnie. Żadna branża nie jest specjalna. Ludzie, którzy będą mieli najtrudniej, to ci, którzy odmówią zaangażowania się.

Zabezpiecz się finansowo. Nie chcę wchodzić w skórę doradcy finansowego, ale jeśli choćby częściowo widzisz, że najbliższe lata mogą przynieść poważne zmiany, to poduszka finansowa ma teraz większe znaczenie niż rok temu. Odkładaj, ile możesz. Nie bierz kredytów zakładając, że Twoje obecne dochody są gwarantowane. Daj sobie pole manewru.

Pomyśl o dzieciakach. Standardowa ścieżka — dobre oceny, dobra uczelnia, stabilna praca — prowadzi prosto w zawody, które są najbardziej zagrożone. Nie mówię, że szkoła nie ma sensu. Ale najcenniejsza umiejętność dla następnego pokolenia to nauka pracy z tymi narzędziami i robienie rzeczy, które naprawdę ich kręcą. Nikt nie wie, jak wygląda rynek pracy za dziesięć lat. Szanse mają ci, którzy są ciekawi i umieją się uczyć na bieżąco. Ucz dzieciaki, żeby budowały rzeczy i eksperymentowały, a nie żeby szlifowały CV pod stanowisko, które może nie istnieć.

Twoje pomysły są bliżej niż myślisz. Przez większość tego artykułu pisałem o zagrożeniach, więc powiem o drugiej stronie, bo jest równie realna. Jeśli kiedykolwiek chciałeś coś zbudować, ale nie miałeś umiejętności technicznych albo kasy, żeby kogoś zatrudnić, ta bariera praktycznie zniknęła. Chcesz aplikację? Opisujesz ją AI i masz działający prototyp tego samego dnia. Nie przesadzam, robię to regularnie. Chcesz się czegoś nauczyć? Najlepszy korepetytor na świecie jest dostępny za 80 zł miesięcznie. Cierpliwy, dostępny o trzeciej w nocy, wytłumaczy wszystko na dowolnym poziomie. Co odkładałeś, bo wydawało Ci się za trudne albo za drogie — spróbuj teraz.

Przyzwyczaj się do zmian. To może najważniejsza rada. Konkretne narzędzia nie mają takiego znaczenia jak umiejętność uczenia się nowych. AI będzie się zmieniać szybko. Modele, które istnieją dzisiaj, będą przestarzałe za rok. Ludzie, którzy wyjdą z tego dobrze, to nie ci, co opanowali jedno narzędzie. To ci, którzy nauczyli się nadążać za tempem. Eksperymentuj. Próbuj nowych rzeczy nawet kiedy obecne działają. Przyzwyczaj się, że co chwilę musisz się czegoś uczyć od nowa.

Konkretne zobowiązanie: jedna godzina dziennie z AI. Nie czytania o AI. Używania. Codziennie daj mu zadanie, co do którego nie jesteś pewien, czy ogarnie. Jeśli to zrobisz przez pół roku, będziesz rozumiał, co się dzieje, lepiej niż prawie wszyscy wokół Ciebie. Prawie nikt teraz tego nie robi. Poprzeczka leży na ziemi.

Co wiem na pewno

Wiem, że to nie moda. Technologia działa, poprawia się z miesiąca na miesiąc, a najwięksi gracze na świecie inwestują w nią miliardy.

Wiem, że najbliższe dwa do pięciu lat będą dezorientujące. W branży technologicznej to się już dzieje. Do reszty dociera.

Wiem, że ludzie, którzy wyjdą z tego najlepiej, to ci, którzy zaczną teraz. Nie ze strachu. Z ciekawości i z poczucia, że warto się ruszyć, zanim wszyscy inni się zorientują.

I wiem, że wolisz usłyszeć to ode mnie teraz niż przeczytać o tym gdzieś za pół roku, kiedy będzie za późno, żeby się przygotować.

Minęliśmy moment, w którym to jest ciekawa rozmowa o przyszłości. Przyszłość jest tu. Po prostu jeszcze nie zapukała do Twoich drzwi.

Zaraz zapuka.

Darmowy PDF

12-elementowy schemat oferty który konwertuje 3× lepiej niż kosztorys.

Pobierz Schemat Szwedzkiej Oferty →
AI przyszłość firma budowlana technologia strategia