Elewacje i docieplenia

Automatyzacja firmy elewacyjnej

Docieplenia elewacji, ETICS, tynki. Wyceniasz m² na czuja zamiast na danych. Da się to naprawić.

Finanse CRM Wyceny i Oferty

“Sam nie wiem ile zarabiam”

Ocieplenia elewacji (ETICS), tynki, elewacje wentylowane. Firmy elewacyjne robią robotę dobrze, ale rzadko wiedzą ile na niej zarabiają.

Ireneusz prowadzi firmę elewacyjną. 29 lat w branży. Zapytałem go o marżę na ostatnim zleceniu. Cisza. Nie wie. Wycenia m² ocieplenia na czuja, “bo tyle się bierze w okolicy.” Nigdy nie policzył wstecz ile faktycznie kosztował go ostatni projekt.

To nie jest wyjątek. To standard w firmach elewacyjnych. Rozmawiam z właścicielami takich firm regularnie. Schemat się powtarza: robota jest, pieniądze przechodzą przez konto, ale nikt nie wie ile zostaje po sezonie. A sezon trwa od marca do grudnia, z dziurami pogodowymi i presją czasu, bo w 9 miesięcy trzeba zarobić na cały rok.

Liczby z branży elewacyjnej

Zanim przejdziemy dalej, kilka liczb. To nie są dane z internetu, to jest to co widzę u firm z którymi pracuję:

Te liczby nie muszą być dokładnie Twoje. Ale jeśli choć 2-3 z nich brzmią znajomo, czytaj dalej.

Trzy problemy i jak je rozwiązuję

1. Wyceniasz poniżej rynku i nie wiesz o tym

Ireneusz, 29 lat w branży dociepleniowej. Wycenia m² ocieplenia po 233 zł. Rynkowa stawka w jego regionie? 269 zł/m². Zaniża o 15%.

Przy 3 000 m² rocznie to 108 000 zł, które mógłby zarobić. Skąd ta stawka? Z przeczucia. “Bo tyle się bierze w okolicy.” Nigdy nie zrobił kalkulacji wstecz: ile kosztował ostatni projekt per m², z materiałami, rusztowaniem, transportem i robocizną.

Problem w tym, że ceny materiałów zmieniają się co sezon. Styropian w marcu kosztuje inaczej niż w sierpniu. Klej, siatka, tynk, listwy startowe, kołki, to dziesiątki pozycji które razem tworzą koszt materiału per m². Jeśli nie aktualizujesz kalkulacji po każdej podwyżce u dostawcy, Twoja marża topnieje z miesiąca na miesiąc. Ireneusz wyceniał 233 zł/m² od dwóch lat. W tym czasie jego koszty materiałowe wzrosły o 12%. Realna marża na ostatnich trzech zleceniach? Poniżej 4%.

A teraz perspektywa klienta. Dostajesz wycenę “docieplenie domu 180m² za 42 tysiące” od jednej firmy. I wycenę z rozbiciem na materiały, robociznę, rusztowanie, transport, harmonogramem prac i warunkami gwarancji od drugiej. Kto wygrywa? Nawet jeśli ta druga jest o 10% droższa.

Buduję system w którym wpisujesz metraż i grubość izolacji, a system liczy resztę: materiał z aktualnymi cenami od Twojego dostawcy, robocizna, rusztowanie, transport, narzut. Dostajesz minimalną cenę przy której zarabiasz i cenę rynkową. Nie zgadujesz, wiesz. Po sezonie masz dane z 20-30 zleceń i widzisz wzorzec: ocieplenie na styropianie zarabia 9%, na wełnie 6%, poddasza 12%.

2. Zero kontroli nad finansami przy dużych obrotach

Obrót rośnie, ale ile z tego zostaje? Większość właścicieli firm elewacyjnych nie wie. Faktury w samochodzie, materiały kupowane na telefon, rozliczenia z podwykonawcami “na gębę”.

Nie widzi ile kosztuje go rusztowanie na konkretnym zleceniu, który typ izolacji jest najbardziej marżowy ani jak wygląda cashflow. Płaci dostawcom z góry, od klienta dostaje po 60 dniach. I to jest pułapka branży elewacyjnej: duże zlecenia wymagają dużych zaliczek na materiał. Styropian na docieplenie bloku to 40-60 tysięcy złotych z góry. Klient płaci ratami po odbiorze etapów. Przez 2-3 miesiące Twoje pieniądze pracują dla kogoś innego.

Jeden z właścicieli firm elewacyjnych miał w zeszłym roku moment, kiedy przy obrocie 2 milionów na koncie firmowym było 8 tysięcy złotych. Bo trzy duże zlecenia szły jednocześnie, materiały kupione, klienci jeszcze nie zapłacili drugiej raty. Firma wyglądała świetnie na papierze i ledwo wiązała koniec z końcem w praktyce.

Bez danych o cashflow per projekt nie widzisz tego nadchodzącego. Dowiadujesz się kiedy dostawca dzwoni z przypomnieniem o fakturze, a Ty nie masz z czego zapłacić.

Tworzę system w którym robisz zdjęcie faktury telefonem i system przypisuje ją do projektu automatycznie. Co tydzień dostajesz 5 najważniejszych liczb: obrót, marża, cashflow, zaległe płatności, nadchodzące zobowiązania. Marża per typ izolacji. Widzisz co zarabia, a co tylko obraca pieniędzmi. I widzisz to na bieżąco, nie po sezonie kiedy jest za późno na zmiany.

3. Kupujesz narzędzia, nie wdrażasz

Ireneusz kupił kalkulator narzutu i kurs ofertowania. Nigdy nie otworzył żadnego. Widzę to u wielu właścicieli firm elewacyjnych. Kupują bo czują że coś trzeba zmienić. Potem wracają na budowę i kurs zbiera kurz.

Problem nie w narzędziu. Problem w modelu: dostajesz PDF i masz wdrożyć sam. A pracujesz fizycznie 10 godzin dziennie na rusztowaniu w sezonie. Rano montaż rusztowania, cały dzień klejenie styropianu, wieczorem logistyka materiałów na jutro. Kiedy masz otworzyć kurs? W prawdziwej zimie, połowa grudnia do połowy lutego, kiedy masz czas? Wtedy chcesz odpocząć, nie siedzieć nad kolejnym PDF-em.

A poza tym, kurs uczy Cię teorii. Nie konfiguruje za Ciebie systemu. Nie wprowadza Twoich cen. Nie importuje cennika dostawcy. Nie ustawia szablonu wyceny pod ocieplenie elewacji, pod poddasza, pod fundamenty. To robota na kilkanaście godzin, której nikt za Ciebie nie zrobi, jeśli kupisz sam narzędzie.

Dlatego robię to za Ciebie. Konfiguruję system pod Twoją firmę, wprowadzam Twoje dane, importuję cenniki dostawców, ustawiam szablony wycen per typ izolacji. Uczę Cię jak z tego korzystać na budowie, z telefonu. Nie kolejny PDF do czytania.

Jak wygląda dzień po wdrożeniu

Poniedziałek, 6:30 rano. Na telefonie masz podsumowanie tygodnia: ile zarobiłeś, jakie zlecenia są w trakcie, kto nie zapłacił, ile nowych zapytań czeka.

7:00, briefing z ekipą. Otwierasz system, widzisz plan na tydzień: blok na Kowalskiej, etap 2, klejenie siatki. Dom jednorodzinny na Lipowej, start, montaż rusztowania. Każdy wie co robi, nie musisz tłumaczyć od nowa.

Jedziesz na budowę. O 10:00 dzwoni klient, pyta o docieplenie domu 160m². Nie możesz rozmawiać, jesteś na rusztowaniu. System łapie zapytanie, wysyła automatyczną odpowiedź z informacją że odezwiesz się do końca dnia.

O 12:00 kupujesz styropian w hurtowni. 14 palet, faktura na 38 tysięcy. Robisz zdjęcie faktury telefonem. System ją czyta, przypisuje do projektu “blok Kowalska”, aktualizuje koszty materiałowe. Żadnego wpisywania.

Wieczorem, zamiast 3 godzin nad Excelem, otwierasz system na 20 minut. Nowe zapytanie o dom 160m², wpisujesz metraż i grubość styropianu. System liczy: materiał, robocizna, rusztowanie, transport, narzut. Za 15 minut masz wycenę. Wysyłasz profesjonalną ofertę PDF z rozbiciem kosztów, harmonogramem i warunkami.

W piątek sprawdzasz tygodniowe podsumowanie. Blok na Kowalskiej: marża 7.2%, zgodnie z planem. Dom na Lipowej: koszty rusztowania wyższe niż zakładałeś, marża 4.8%. Wiesz że na następnym podobnym zleceniu musisz skorygować wycenę o transport rusztowania.

Co się zmienia?

TerazPo wdrożeniu
Cena za m² na czujaCena oparta na danych z Twojej firmy
Nie wiesz ile zostaje z projektuMarża per projekt widoczna na bieżąco
Faktury w samochodzieZdjęcie telefonem, resztę robi system
Cashflow niewidoczny, zaskoczeniaWidzisz nadchodzące płatności i zobowiązania
Kupujesz narzędzia, nie wdrażaszGotowy system, skonfigurowany i działający
Wycena to wieczór po robocie15-20 minut z telefonu, oferta PDF na wyjściu

Następny krok

Umów 30 minut rozmowy. Opowiesz mi o swojej firmie, ja powiem Ci co mogę zrobić. Bez zobowiązań, bez sprzedaży na siłę.

Najczęstsze pytania

Ile to kosztuje? expand_more

Zależy od tego co wyjdzie na rozmowie. Każda firma ma inne potrzeby, inny punkt startu. Umów 30 minut, pogadamy o Twojej sytuacji.

Mam sezonowość, zimą prawie nie pracuję. Czy to ma sens? expand_more

Właśnie dlatego ma sens. Sezon trwa od marca do grudnia, ale z dziurami pogodowymi. W tym czasie musisz zarobić na cały rok. Prawdziwa zima (połowa grudnia do połowy lutego) to idealny moment na wdrożenie. Wchodzisz w marzec z gotowym narzędziem.

Wyceniam po m², po co mi system? expand_more

Bo Twoja stawka za m² opiera się na przeczuciu, nie na danych. System liczy realny koszt: materiał + robocizna + rusztowanie + transport + narzut. Pokazuje minimalną cenę przy której zarabiasz.

Kupowałem już kursy i narzędzia, nie pomogło. expand_more

Wiem, widzę to często. Problem nie w narzędziu, tylko w tym że nikt Ci tego nie wdroży. U mnie dostajesz gotowy system skonfigurowany pod Twoją firmę. Nie czytasz, używasz.

A jeśli mi się nie spodoba? expand_more

Dlatego zaczynamy od rozmowy, nie od wdrożenia. Na rozmowie zobaczysz czy to ma sens dla Twojej firmy. Nie sprzedaję niczego na siłę.